Truskawiec 08.04-20.04.2017

Ze zdroju do zdroju. Tak można skomentować pobyt ostatniej grupy. Grupa z dolnośląskiej Polanicy wybrała się na kuracje do Truskawca początkiem kwietnia by zdrowieć i przeżyć wspólnie Wielkanoc na Ukrainie.

Zaczeło się bardzo miło, po zebraniu wszystkich pasażerów, a było ich nie mało bo aż 50, raczyliśmy się ciasteczkami, krówkami i przepyszną kawą serwowaną z uśmiechem by następnego dnia przed południem dojechać do naszego uzdrowiska wód mineralnych. Od samego progu powitała nas Larisa menager sanatorium "Południowy", w którym wypoczywaliśmy. Obdażyła nas uśmiechem i nie zapomnianym lwowskim "L". Pierwszego dnia spotkaliśmy się z naszymi lekarzami, by omówić jak będzie wyglądała nasza kuracja. Co nie którzy biegiem pędzili do doktor Weroniki i dr. Jury, ponieważ Ci wspaniali lekarze leczyli ich już w zeszłym roku. Już kolejnego dnia zaczeliśmy nasze kuracje, ozokerytem, biczami szkockimi, hydromasażami, grotą solną oraz innymi wspaniałymi kuracjami by następnych wieczorów mieć siły na zabawy jakie przygotował dla nas Pan Bartek. Randki w ciemno dały nas wiele radości a najbardziej zabawa w "rodzinkę" ileż przy tym było humoru. Jak już wcześniej wspomniano, spędzaliśmy na Ukrainie Wielkanoc, która w tym roku przebiegła współnie z kościołem grekokatolickim i prawosławnym. Sobotnim popołudniem przygotowaliśmy koszyk z pokarmami które, w kościele poświęciliśmy, a następnie zjedliśmy podczas wielkanocnego śniadania. Rankiem niedzieli wielkanocnej spotkaliśmy się razem by złożyć sobie życzenia a później stuknąć się jajeczkiem. Chętni powędrowali do kościoła na mszę rezurekcyjną..
Wieczorami rozlewaliśmy trunki, bawiliśmy się w najlepsze, śpiewaliśmy wiele piosenek w akompaniamęcie pianina aż ostatniego wieczora wybraliśmy się na wieczór ukraiński, gdzie ludowe przyśpiewki łapały za serce. Już w trakcie tego turnusu nasi kuracjusze zapisywali się na kolejny rok, bo kto raz przyjechał do Sanatorium Południowy zawsze będzie chciał tu wracać.

Bartłomiej Górski